W idealnym świecie każda z firm powinna posiadać własną stronę internetową, a dzięki niej uzyskiwać sprzedaż swoich produktów i zwiększać zasięg swojej marki. Niestety to nie jest idealny świat, a sprzedają tylko nieliczni. Co więc ich wyróżnia od reszty? Jaki jest ich przepis na sukces w sieci? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule lub w kolejnych 🙂

Stron internetowych powstaje cała masa i zakładam pesymistyczną statystykę, że 8 na 10 zbudowanych nie jest w wykorzystywana. Czemu tak zakładam? Odpowiedź jest dość prosta, na wiele fraz globalnych, jak i lokalnych wygrywają strony typu Olx, Allegro lub inne kombajny produktowo-usługowe. Można sobie pomyśleć, że jest to normalne, z uwagi na siłę domeny, historię, link building i całe zaplecze osób, które pracuje, aby te serwisy widniały wszędzie. Ja tutaj widzę pewną lukę na działania małych i średnich firm, zwłaszcza lokalnie. Duże serwisy mają problemy z uwagi na ciągle zmieniającą się treść, dodawane są produkty, czasem znikają lub wyświetlają się jako niedostępne.

Czas mija, a Google nie lubi próżności i po pewnym czasie otwiera się luka dla nowych stron, które spokojnie czekają w kolejce. To od naszego podejścia zależy czy się tam pojawimy. Co mam na myśli przez podejście? Dość sporo przytłaczających zobowiązań, a lista jest dość rozległa i dochodzą do niej coraz to nowsze. Przykładem może być AMP, jest to rozwiązanie skupiające się na rozmiarze strony oraz szybkości ładowania treści. Rozwiązanie to premiuje strony w tej technologi dla urządzeń mobilnych.

Polecamy wprowadzenie do najpopularniejszego systemu CMS na świecie w naszym artykule zatytułowanym co to jest wordpress. Jeżeli szukają państwo kursu to zapraszamy do WordPress jak zacząć?

Ten rok i prawdopodobnie następne lata będą premiować wszystkie rozwiązania mobilne, ponieważ ruch, jaki wygenerowały, przekroczył ponad 52% całości ruchu w sieci i jest to trend dalej wzrostowy. Wszystkie duże molochy sprzedażowe takie jak eBay, AliExpress i inne, z każdym rokiem planują zwiększać sprzedaż właśnie z urządzeń mobilnych. Do powodu tego trendu trzeba też doliczyć serwisy społecznościowe i rosnącą popularności innych aplikacji. Użytkownikom przypadł do gustu model korzystania z dostępu do informacji i rozrywki w każdym miejscu, gdzie dociera internet. Kolejki w sklepach, u lekarza, jazda autobusem, szkoła, chwila wolna w domu to już w większości czas spędzony przed ekranem swojego telefonu lub tabletu. Dostęp do tych urządzeń jest wszechobecny czy tego chcemy, czy nie.

Wprowadzenie AMP do strony, bloga, serwisu czy też sklepu internetowego ułatwi nam zdobycie pozycji właśnie na urządzeniach mobilnych, co przełoży się na wzrost ruchu, natomiast odpowiednio zbudowana strona przełoży się na wzrost liczby zamówień i zaangażowania w witrynie. Jeżeli konkurencja na najlepsze frazy jedno lub dwuwyrazowe jest mocna, a nie widzimy, aby zainwestowali czas właśnie w tę technologię, to powinien być pierwszy krok na naszej drodze planowania strategii SEO.

Przestrzegam, że nawet najlepsze rozwiązania i technologie nie uchronią nas przed czasochłonnym budowaniem treści.
Osoby nie zdają sobie sprawy, że to właśnie na jej podstawie zostanie nadana unikalna ocena strony podczas pierwszej indeksacji i późniejszych wizyt Google bota. Zweryfikowana zostanie wartość merytoryczna strony oraz algorytm wyliczy sobie datę następnej wizyty, czyli z jakim odstępem czasu powinien Google bot wracać i pobrać zmiany. Im częściej będzie u nas, tym większa szansa na częstsze zmiany pozycji w górę lub dół. Powtarzam to klientom, że nic nie zastąpi napisanej treści przez osoby z danej branży, nawet jak ktoś nie ma predyspozycji do pisania, zawsze można przeredagować treść za opłata.

Czemu treść na stronie internetowej jest tak ważna?

Wielki brat Google uwielbia wiedzieć o użytkownikach wszystko i nie mam tu na myśli danych publicznych, lecz dane poufne. Sami je udostępniamy, nawet o tym nie wiedząc z każdym kolejnym nowym kontem w usługach Google lub czytaniem i akceptowaniem regulaminów. Najwięcej danych spływa na serwery Google z naszych telefonów poprzez aplikacje internetowe. Jako osoby korzystające z dobrodziejstw internetu, prowadząc firmę najczęściej zaczynamy od Google Moja Firma. Możesz pomyśleć, co ja piszę za głupoty, miałem mówić o treści :), spokojnie już do tego wracam.

Wszystkie dane wpisane podczas pierwszej rejestracji konta firmy informują Google o działalności i dostarczają pierwszą porcję informacji. Wszystkim zależy, aby się pojawić w Google na nazwę swojego brandu lub adresu przy mapach Google jako „w pobliżu”. Potwierdzenie adresu firmy jest bardzo ważnym aspektem dla punktów stacjonarnych firm, sklepów podczas planowania kampanii Google Ads. Po wgraniu strony na serwer oczywiście wypada podpiąć Google Analitycs, za to do reklamowania wpiąć Google Ads. Fajnie, gdyby skorzystać przy tym z Google Tag Manager. Natomiast duże sklepy jeszcze dodają Google Merchant. Teraz się zastanów, że za każdym razem przy integracji kolejnych usług wysyłamy coraz więcej danych do serwerów Google. Mogę powiedzieć jasno, że nikt nie będzie znać lepiej naszej firmy od Google. Minie parę dni może tygodni kwestia specyfiki branży oraz naszych poczynań w sieci i już zobaczymy pierwsze frazy.

Wizytówka Google daje możliwość dodawania aktualności w profilu, co jest bardzo pomocne przy indeksacji treści z bloga, wystarczy dodać link wewnątrz. Strona oczywiście nawet startowa powinna mieć grupę słów kluczowych najważniejszych dla naszego biznesu. Często na stronach w Google widać tytuł strony głównej jako „strona główna” a po wejściu same bzdury np. długa treść o historii firmy. Przecież ludzie wchodzą po ofertę lub konkretny produkt, a nie o wywód, jacy to jesteśmy wielcy, zostawcie to na podstronę, zainteresowani do niej dotrą.

Jak zgłosić stronę do indeksacji w Google

Skoro już wyjaśniłem pokrótce, skąd główna firma operująca największą bazą danych bierze początkowe, lecz mimo to szczątkowe dane o naszej działalności to muszę wejść w omówienie pierwszego impulsu dla Google. Zaraz po założeniu lub uruchomieniu strony należy dodać Google Search Console, zwłaszcza że dość fajnie zostało ulepszone to narzędzie. Oczywiście trzeba zweryfikować swoje konto lub też własność domeny przez dodanie pliku z panelu pobierając go i umieszczając na stronie np. przez FTP. Przeważnie zakładam i podpinam Google Analitycs, aby mieć pewność tego, co się dzieje na moich stronach, jest to szybki sposób weryfikacji, który ja preferuje i pełni rolę jednej z opcji weryfikacji w Search Console.

Dodatkowym sposobem wybieranym na dużych serwisach jest podpięcie Google Tag Managera do zarządzania narzędziami Google, jak i innych dostawców np. hotjar, daje wspaniałe możliwości dodawania kodów do strony małym kosztem pracy. Mając już założone konto w search console klikamy w górny pasek szukaj po zalogowaniu i podajemy pełny link z http lub https do naszej strony. Google otrzymał zgłoszenie do zaczytania strony, sprawdzamy wersję aktualną strony i gdy mamy pewność, że kod jest najnowszy, klikamy, zgłoś do indeksacji. Po tym zabiegu pozostaje nam tylko czekać, aż nasze strony zaczną pojawiać się w indeksie Google i wskoczą pierwsze frazy do rankingu.

Właśnie dlatego treść jest tak ważna, musi dać impuls do bazy Google, aby zapamiętał podczas odwiedzin, że są na niej wartościowe treści. Dzięki temu będzie pukać do naszych drzwi 1-2 razy dziennie co przełoży się na pozycję w organicznej wyszukiwarce. Organiczne wyniki przełożą się na odwiedziny, zwiększony ruch strony pomoże w pozycji strony w Google i koło się zamyka. Oczywiście przy mocnej konkurencji nie będzie mieć to aż tak dużego wpływu, lecz dla niszowych stron, dziedzin, jak i zaplecze jak najbardziej.

Treść treścią, ale układ strony, jej czytelność oraz wykorzystanie jak najlepiej semantyki HTML5 daje treści największego kopa do pozycji. Można zerknąć na wiele stron i tam po prostu kod jest zły z dużą ilością zagnieżdżeń bez pomysłu. Wydaje mi się, że dla reszty elementów brakło czasu na przemyślany układ.

Wiele pytań na grupach Facebook lub forach dotyczy właśnie odpowiednich selektorów i ich zagnieżdżeń, lub nagłówków. Odpowiedzi pod pytaniami są straszne, ludzie piszą bzdury po kursach lub to, co usłyszeli z jakiś dalszych zakątków internetu. Przecież to żadna czarna magia i na wielu stronach są na te pytania udzielone obszerne odpowiedzi.

Muszę zaznaczyć, że kopiowanie kodu i jego ostylowanie nie załatwia tych problemów. Każdy element strony powinien być zbudowany i przemyślany pod konkretny cel, jaki musi spełniać. W ten sposób właśnie weszliśmy w inną już tematykę czyli UX (user expirience). UX pomaga nam w powiększeniu listy korków, jakie powinni wykonać użytkownicy aż do wyjścia ze strony. Wyjście ze strony powinno określić osiągnięcie celu lub jego brak. Najprostszym celem dla treści strony z artykułami są banery reklamowe, dzięki którym osiągamy zarobek z reklam. Celem do śledzenia musi być ilość wyświetleń lub czas spędzony przez użytkownika na czytaniu konkretnego artykułu. Czas powinien zwiększać zaangażowanie konkretnej osoby i powodować ciekawość lub zbudować potrzebę, co przekłada się na osiągnięcie celu przez kliknięcie baner do strony linkowanej przez banner.

Share:

1 Comment

Comments are closed.